środa, 29 lipca 2015

Filip i Zosia - rodzinnie

Przychodzą takie momenty, kiedy nie wiem, czy brakuje mi słów, czy ich nadmiar sprawia, że lepiej ograniczyć się do kilku zdań. W takich chwilach paplanina i plątanina liter, szlaczków i znaków jest zupełnie zbędna, bo nic nie jest w stanie opisać miłości rodzicielskiej, braterskiej, siostrzanej. To widać na pierwszy rzut oka. To się czuje i wie. Teraz możecie to również zobaczyć na poniższych zdjęciach.










0 komentarze:

Prześlij komentarz